Głos Migranta

Raport · 05.11.2026

Marchewka i kij: ok. 30 mld zł rocznie, 803 223 sprawy w kolejce i pytanie, co będzie po wojnie

Polska ma to, o co bije się Europa: ludzi, którzy pracują i płacą. W zamian daje im 242-658 dni czekania zamiast 60. Tu Eurostat, NBP, ZUS i prasa niemiecka, a także pytanie, co się stanie, gdy ci ludzie przestaną czekać.

Polska ma coś, o co reszta Europy się bije: ludzi, którzy przyjechali gotowi, pracują i płacą. W 2025 r. cudzoziemcy to 6,28 mld zł należnego PIT [1] i 23,9 mld zł przypisu składek ZUS [2]. Razem ok. 30 mld zł rocznie. W zamian państwo daje im kolejkę: 803 223 sprawy w toku na 1 lipca 2026 r. [3] i średnio 242-658 dni czekania, zależnie od województwa [4], przy ustawowych 60 dniach, których bieg i tak zawiesza art. 100d.

Naszym celem jest karta pobytu w 60 dni, a nie spór z wojewodami. Ten tekst jest o tym, co się stanie, jeśli państwo dalej będzie udawać, że te pieniądze i ci ludzie są mu dane raz na zawsze. Marchewka już leży na stole. Kij też już widać.

Marchewka: ok. 30 miliardów rocznie

Problem z kartą mają wszyscy cudzoziemcy, nie jedna narodowość. A ZUS działa tak, że dla wielu z nich w praktyce nie ma sensu: to dopłata do PIT, z której w zamian nie ma się dziś prawie nic. W 2025 r. ZUS wypłacił cudzoziemcom 376,1 mln zł emerytur i rent oraz 1 270,1 mln zł zasiłków i świadczeń krótkoterminowych [5]. Są młodzi, więc to się zmieni, ale dziś rachunek wygląda tak: prawie 24 mld zł przypisu składek i 1,6 mld zł wypłat. Pieniądze jednak tam idą. Państwo, które umie liczyć, już samo to uznałoby za powód, żeby wydać człowiekowi kartę na czas.

Pomocy socjalnej takiej jak w Niemczech, gdzie można po prostu nie pracować i żyć, tu nie ma. 800+ nie jest pomocą dla migrantów: dostają je dzieci, pod konkretnymi warunkami, a od 1 lutego 2026 r. rodzic musi być aktywny zawodowo [6]. To jest zarobione, a nie podarowane.

Nie przyjechali na truskawki

Ludzie z Ukrainy i Białorusi to w dużej części nie są zarobkowi przybysze na sezon. To aktywni ludzie, którzy mieli co tracić i przywykli dobrze żyć. Według NBP wyższe wykształcenie ma 43% imigrantów z Ukrainy i 62% z Białorusi [7]. I będą dobrze żyć w Polsce niezależnie od statusu prawnego. Drogi się znajdą: w Niemczech pamiętają tureckie mafie, w Szwecji wiedzą to do dziś.

Wielu nie ma odwrotu. Jedni nie mają już dokąd wracać, innych czeka okop albo więzienie z powodów politycznych: 56% Białorusinów przyjechało z powodu sytuacji politycznej i obawy przed represjami [7]. Państwo, które każe takiemu człowiekowi czekać 658 dni na plastik, nie przekona go do wyjazdu. Przekona go tylko, że z tym państwem trzeba radzić sobie samemu.

Druga połowa czeka na koniec wojny

Jest też druga część. Z naszego doświadczenia, a nie z badań, połowa znanych nam Ukraińców po prostu czeka na koniec wojny, żeby wrócić: ludzie z wyższym wykształceniem, już na Niebieskich Kartach albo w „niekończącym się oczekiwaniu” na nią. Według NBP na stałe lub dłużej niż rok planuje zostać 41% ukraińskich uchodźców [7].

Zamiast pokazać im, że Polska to miejsce dla nich, Polska pokazuje, że nie są tu potrzebni. Tę marchewkę Polska ma na razie „dzięki wojnie”. Gdy przyjdzie ten moment, fali powrotów nie zatrzyma się machaniem flagą i klejeniem taśmy na chore miejsca. 30 mld zł zamieni się w 15 i w dynię. A ZUS sam liczy, że aby obciążenie demograficzne nie rosło, do 2035 r. potrzeba 2,8 mln dodatkowych cudzoziemców w wieku produkcyjnym [5]. Trudno ich będzie sprowadzić krajowi, który tych już obecnych trzyma na korytarzu.

Kij: 112 790 osób mniej w cztery miesiące

Według Eurostatu liczba Ukraińców pod ochroną czasową w Polsce spadła z 958 885 w czerwcu 2026 r. do 846 095 w październiku. W Niemczech w tym czasie rośnie: 1 250 825 w czerwcu, 1 264 690 we wrześniu [8].

Uczciwie: to nie jest licznik wyjazdów. Od końca czerwca do końca sierpnia ubyło 21 765 osób, a od czerwca do sierpnia wydano 14 260 kart CUKR, po których odebraniu ochrona wygasa [3] [9]. Największy skok, 80 780 osób w jednym miesiącu, przypada na wrzesień. To miesiąc, w którym zadziałał art. 25 ustawy wygaszającej: kto miał PESEL UKR nadany na oświadczenie i nie potwierdził tożsamości paszportem do 31 sierpnia, od 1 września tracił status z mocy prawa, bez decyzji i bez zawiadomienia [9].

Ilu z tych ludzi wyjechało, ilu zmieniło tytuł pobytu, a ilu dalej tu mieszka, tylko bez legalnego pobytu? Danych o tym nie znaleźliśmy. I to jest właśnie kij: status znika z mocy prawa, jednego dnia, bez decyzji, a publicznej odpowiedzi, co stało się z tymi ludźmi, nie ma. MSWiA pisze 30 października, że nie prowadzi prac nad art. 100d po 4 marca 2027 r. i nie ma systemowych analiz kadrowych, a długi okres oczekiwania „wynika z trudnej sytuacji kadrowej wydziałów spraw cudzoziemców, która jest faktem powszechnie znanym” [10]. Faktem powszechnie znanym. Ktoś mógłby go wreszcie policzyć.

Niemcy to widzą

„Süddeutsche Zeitung” z 19 sierpnia: „Polens boomende Wirtschaft findet nicht genug einheimische Arbeitskräfte, Unternehmen hoffen auf mehr Migranten. Doch statt Zuwanderung zu organisieren, möchte die Tusk-Regierung das Land lieber abschotten.” (Gospodarka w rozkwicie nie znajduje dość rodzimych pracowników, firmy liczą na więcej migrantów, ale zamiast organizować imigrację, rząd woli odgrodzić kraj) [11].

„Der Spiegel” z 29 września tytułuje: „Die Ukrainer sind die Mustereinwanderer in Polen – jetzt werden sie mit Galgensymbolen bedroht” (Ukraińcy to wzorowi imigranci w Polsce, a teraz grozi się im symbolami szubienic) [12]. „taz” z 2 sierpnia: „Die Stimmung gegenüber Ukrainern in Polen ist gekippt.” (Nastroje wobec Ukraińców w Polsce się odwróciły) [13].

Wzorowi imigranci mieszkają więc w kraju, w którym nie dostają karty na czas, a grozi się im szubienicą. Sąsiad, do którego jedzie się pociągiem, czyta o tym po niemiecku.

Wyjazd bez karty, powrót na własne ryzyko

Znamy osobiście ludzi, którzy nie mając karty, a musząc z różnych powodów wyjechać z Polski, wyjeżdżają bez ważnej karty i wracają na własne ryzyko, że zostaną deportowani. Bo po prostu nie mają innego wyjścia.

Państwo mogło tego oszczędzić. Kodeks graniczny Schengen pozwala uznać na granicy dokument wydany na czas rozpatrywania kolejnego wniosku, wystarczy zgłosić go Komisji. Polska zgłosiła takie zaświadczenie dla Brytyjczyków, wpisując wprost, że upoważnia do wielokrotnego przekraczania granicy. Zaświadczenia, które sama wydaje czekającym na kartę, nie zgłosiła, nawet w wykazie przekazanym sześć tygodni po jego wprowadzeniu [14]. Zostaje ruch bezwizowy, 90 dni w każdym okresie 180 dni, a obywatele Białorusi i Rosji potrzebują wizy.

Marzenie każdego kraju, ale chyba nie Polski

Migranci z Ukrainy i Białorusi to marzenie każdego kraju, ale chyba nie Polski, sądząc po tym, co dzieje się z legalizacją. Państwo samo wydziela Ukraińców i Białorusinów w osobne grupy, które na kartach mają mniej praw, a potem trzyma ich latami bez kart, w zawieszeniu, z prawami jeszcze mniejszymi. Od lat widać, że nikomu to nie przeszkadza. Takie wydzielanie nie służy integracji.

Głos Migranta i Tu Żyjemy nie powstały z dobrego życia. Łączą aktywnych ludzi, którzy muszą znać niuanse polskiej polityki i procedur, zamiast spokojnie pracować, żyć i płacić kosmiczne podatki. A jeśli nie da się nam spokojnie żyć, w dalszej przyszłości skończy się to partiami politycznymi, które będą konkurencją dla obecnych.

Czego żądamy

Nic z tego nie wymaga rewolucji ani nowego urzędu:

  • Nie przedłużać art. 100d po 4 marca 2027 r. 60 dni znów obowiązuje, a ponaglenia i skargi znów działają.
  • Stałe etaty na decyzje z budżetu państwa, a nie czasowe z FAMI, i pieniądze rozliczane wskaźnikiem czasu.
  • Jedna jawna tabela kwartalna dla każdego wojewody: wpływ, decyzje, czas, etaty. Żeby było widać, kto i kiedy dochodzi do 60 dni.

Ile kosztowałaby karta w 60 dni, a ile utrata połowy tych 30 miliardów? Tego rachunku nikt nie zrobił. W dokumentach, które dostaliśmy, na żadnym szczeblu nikt nie liczy, ile ta machina kosztuje i co daje.

Źródła

[1]Ministerstwo Finansów, BMI1.0123.4122.2026 z 30.10.2026; suma własna. pismo (PDF)

[2]ZUS, arkusz z 10.09.2026, przypis składek na ubezpieczenia społeczne: 23 948,5 mln zł. dokument (XLSX)

[3]UdSC, raporty i arkusz miesięczny z 28.10.2026 (sprawy w toku: suma własna; karty z art. 42c i 42d, czerwiec-sierpień 2026: 8 921 + 5 339). dane

[4]MSWiA, odpowiedź na interpelację nr 18089.

[5]ZUS, „Cudzoziemcy w polskim systemie ubezpieczeń społecznych 2025”, rozdziały o świadczeniach i symulacjach, Tabela 25. Zob. Rachunek.

[6]Ustawa z 11.02.2016 o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, art. 1 ust. 2a (Dz.U. 2025 poz. 1301).

[7]NBP, „Sytuacja życiowa i ekonomiczna imigrantów z Ukrainy w Polsce w 2025 r.” oraz raport o migrantach z Białorusi 2025 (badanie ankietowe 7.04-20.06.2025).

[8]Eurostat, migr_asytpsm, obywatele Ukrainy, aktualizacja 4.11.2026. Saldo netto, nie liczba wyjazdów. dane

[9]Ustawa z 23.01.2026 o wygaszeniu rozwiązań (Dz.U. 2026 poz. 203), art. 25; specustawa, przepisy o karcie CUKR.

[10]MSWiA, DBiSO-WODO.06770.2.103.2026.EJ z 30.10.2026. pismo (PDF)

[11]Süddeutsche Zeitung, 19.08.2026, lead. źródło

[12]Der Spiegel, 29.09.2026, tytuł (treść płatna, nie czytaliśmy całości).

[13]taz, 2.08.2026. źródło

[14]Rozp. (UE) 2016/399, art. 2 pkt 16 i art. 39; wykaz Dz.U. UE C/2026/3116 z 11.06.2026, część II pkt 4.

Dokumenty, na których stoi ten raport

Pliki w całości, z usuniętymi danymi osób prywatnych. Obok każdego - skrót SHA-256 oryginału z podpisem elektronicznym organu; oryginał udostępniamy do weryfikacji dziennikarzom i sądom.

Całe archiwum
Nasze teksty, tabele i dane są w domenie publicznej (CC0 1.0): kopiuj, skracaj, przerabiaj, także bez podawania źródła. Licencja